RAPUJE SWÓJ MAKEUP TUTORIAL

Dziś spełniam swoje małe marzenie pokazując wam projekt, który miałem ostatnio szansę realizować. Po tutorialu na instagramie, który nagrałem do utworu “Bigotka” – Mery Spolsky dostałem masę pozytywnych komentarzy – był to mój mały sukces. Paląc wtedy papierosa na balkonie pomyślałem, a co gdyby napisać coś własnego i pokazać wam to. No i tak to się toczyło w mojej głowie. Finalnie spaliłem jednak dwa papierosy i w trakcie tego napisałem cały tekst, jak to już mam w zwyczaju. Wiem, że nie jestem pierwszy na świecie, James wypuścił już coś takiego pierwszy, ale nie skreśliłem siebie, ponieważ chciałem mieć coś zrobione po swojemu, w moim stylu. Mam nadzieję, że docenicie ciężką pracę jaką w to włożyłem, bo wiecie pół żartem, pół serio… ENJOY 🔥❤️

Tekst: Stanisław Wołosz (stysio)
Wokal: Stanisław Wołosz (stysio)
Chórki: Adrianna Choina (mercedes_oficjalnie)
Muzyka: Mateusz Boduszek (kiddieonthebeat)
Montaż: Stanisław Wołosz (stysio)
Gość specjalny: Kitulec

♦︎ Jeśli wam się podobało to nie zapomnijcie o zostawieniu łapki w górę!
♦︎ Zapraszam również do subskrypcji kanału aby być na bieżąco, dzięki temu nie przegapicie żadnego filmu!

Social Media:
▶︎ Facebook – https://www.facebook.com/staswolosz
▶︎ Fanpage: https://www.facebook.com/stysio_
▶︎ Instagram – https://www.instagram.com/stysio
▶︎ Twitter – https://twitter.com/Stysio
▶︎ Tumblr – http://stysio.tumblr.com
▶︎ Snapchat – @Stysio

RAPMAKEUP – Tekst

BAZA ODBIÓR (x3)

Wjeżdżam z ziomkami na bazę,
żartuje jestem sam, ukrywam trądzikową frazę
Obecnie na blur mam fazę, zakryjmy moją skazę
Chociaż nie wiedzieć czemu, do primerów mam zrazę

Trochę wygładzi widoczne me pory
Dając w obróbce masę dłoni fory
Będzie to Step 1 Makeup For Ever,
Nałożyłbyś pędzlem? Honey, i will never

Podkład? Teraz będzie pompa
Jak na Insta widoczność nie jest skąpa
Jest glowy, nie suchy jak mąka
Trzyma się twarzy jak mego zęba plomba
Głęboka tapeta, która jest w dechę
Jak tanio to brzmi, dostanę za to wlepę
Bierz i wklepuj go, aż zakryje wszystko
All Hours, z Warsaw Towers

A może korektor, na bazarze w getto
Taki co kryje, w cenie brutto, nie netto
Masz wory pod oczami? (x3)
Polecam, Weź to

Nie daj mu zastygnąć, bo będzie shit
Mówisz o większym kryciu (to jest mit)
Jak zawsze trendy które są kitem
Trzymam się tu schematów, oj to będzie hitem

Jak dolina łez, która przypomina dół
Niech nie cieknie Ci ta łezka, bo będzie gnój
Wjeżdża L’Oréal Infallible
Zbiera Ci się pod oczami? To dopiero jest ból

Konturujemy te grube poliki,
by wyglądać jak Nikkie
Tak już mają te makijażowe freaki
Rozcieram z Fenty, brązujące sticki

A może baking? Na drugie mam Minaj,
bo dzisiaj z pudru zrobimy mój miraż
Nałóż pod oczy, rozświetl swe płótno
Aby twa skóra nie wyglądała zbyt smutno
Colourpop ogarnie nam sprawę,
Po minucie zetrę, nastrojów mam huśtawę
Nie poradzę, kawa na ławę,
biorę swego ex i idę na rozprawę

Teraz ten moment, Milani róż
Połączy się z bronzerem, będzie ostry jak nóż
Strzepnij ten pędzel, niech nie pyli się jak kurz,
Moja twarz wyglada rodem jak z Moulin Rouge

Cień,
Jak twój facet wieczorem nude
Rozetrę go prędko, to dopiero będzie view
To taka chmurka, która jest cute
Wyglądam lepiej niż on, (hahaha), no cóż…

Nie robimy szarej plamy
Blendujemy te krawędzie
I nie jemy żadnej szamy
Bo tragedia z tego będzie

Teraz ten czas, bierz swój nóż
Żartuje, weź pędzel, odcinaj powiekę już
Bazą do swego oka przyłóż
Magię prostej kreski swoim ruchem wywróż

Dajmy brokatu, błyszczą iskierki
Zróbmy na oczach fajerwerki
Słodcy jak ciastka, nie bigotki, a eklerki
Uwodźmy każdego spojrzeniem wizjonerki

Doklejone rzęsy, wyczesane mascarą
Niech ludzie myślą, że naturalnie tak mają
Mrugnąć i odfrunąć jak Ikar
W stronę słońca, to rzeczywistość a nie VR

Nałóż Glow widoczne z kosmosu,
Bądź promienistym kwiatem lotosu
Oślep astronautów blaskiem chaosu
Posłuchaj w głowie Kitulca głosu

No i teraz wjechał na salony,
Masz za dużo na policzku, użyj swej obrony
Bo ważne jest żeby się błyszczeć,
By twój blask mógł jak najgłośniej krzyczeć

Kitulec wjeżdża z tym glowem na chatę,
patrzcie jak błyszczę wołam mamę i tatę,
Tracisz przytomność podłożę Ci matę, bo
twoje nogi z wrażenia przypominają mi watę

Usta a’la Kim K
Ciemna konturówka, nie dawaj jej mniej,
Dużo jasnej pomadki i błyszczyka,
Wary Stysia, jak nie pasuje, to wiej

Kreatywność zanika
To już twój problem, ja w to nie wnikam
Trochę setting sprey’a, będzie sexy i flexy,
Ja jestem stysio, nie rapuje jak Lexi

#polskirap #rap #poskamuzyka

Post Author: hatefull